Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula zabrała wczoraj głos w czasie sejmowej debaty nad rządowym projektem ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Przemawiając z mównicy parlamentarzystka zdecydowała się skierować kilka uwag pod adresem posła Solidarnej Polski Tadeusza Cymańskiego.
- „Korzystając z tego, że jestem na mównicy, panie pośle, chciałabym powiedzieć, że to nie sztuka iść w ilość, ale sztuka iść w jakość”
- powiedziała, nawiązując do faktu, że poseł Cymański jest ojcem piątki dzieci.
- „Niesamowite chamstwo. To prawdziwa twarz lewicy…”
- stwierdził wiceminister klimatu Jacek Ozdoba, zapowiadając wniosek w tej sprawie do Komisji Etyki Poselskiej.
Teraz Katarzyna Kotula postanowiła przeprosić za swoje słowa.
- „To były niepotrzebne słowa, które padły w bardzo emocjonalnej debacie o projekcie resocjalizacji”
- powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
- „Przepraszam dzieci posła Cymańskiego. Dzieci nie powinny być nigdy wciągane w debatę polityczną, nie powinny stać się częścią polityki, którą uprawiamy na ul. Wiejskiej”
- dodała.
