Poseł Ryszard Petru przekonywał w czasie konferencji prasowej, że projekt jest kompromisem pomiędzy obecnym zakazem niedzielnego handlu a jego pełną liberalizacją. Projekt ma być korzystny dla pracowników, którzy mają otrzymać podwójne wynagrodzenie za pracę w niedzielę oraz gwarancję dodatkowe dnia wolnego. Dla właścicieli sklepów natomiast korzyścią ma być wzrost obrotu.

W kampanii wyborczej Platforma Obywatelska opowiadała się za całkowitym zniesieniem zakazu niedzielnego handlu. Większe trudności Polska 2050 będzie miała jednak z przekonaniem do pomysłu Lewicy. Tymczasem to Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Nowej Lewicy kieruje odpowiedzialnym za kwestie związane z handlem w niedzielę resortem rodziny, pracy i polityki społecznej.

- „Ta nowelizacja wynika w pewnym sensie z braku działań jednego z resortów, ale nie chciałbym, żebyście państwo to postrzegali jako konflikt w koalicji. To raczej jest nasza troska o to, aby dbać o realizację naszego programu i pobudzić w Polsce wzrost gospodarczy”

- mówił na konferencji Petru.

Być może więc obok aborcji i składki zdrowotnej, teraz też handel w niedziele będzie przedmiotem sporów w rządzącej koalicji.