Kopalnia węgla w Garzweiler ma funkcjonować do 2030 roku. Aby do tego czasu maksymalnie wykorzystać jej możliwości, zdecydowano o usunięciu ośmiu turbin wiatrowych, co pozwoli na poszerzenie kopalni. Turbiny mają zostać zdemontowane w przyszłym roku.
- „Trudno o większy absurd niż wyburzanie turbin wiatrowych w środku kryzysu klimatyczno-energetycznego w celu rozbudowy odkrywkowej kopalni węgla”
- burzą się lokalni aktywiści klimatyczni.
Na usunięcie turbin zgodziło się jednak federalne ministerstwo gospodarki kierowane przez wywodzącego się z Zielonych wicekanclerza Roberta Habecka. Sam koncern zapewnia przy tym, że zamierza inwestować w energię odnawialną.
