- „Otwarcie Sejmu dla wszystkich obywateli było jedną z pierwszych decyzji Szymona Hołowni. A jeden z symboli poprzednich lat - barierka sprzed Parlamentu - jest do wylicytowania”

- czytamy na profilu Sejmu na X.com.

Z usunięcia barierek marszałek Hołownia chciał uczynić symbol otwartości nowej władzy.

- „Sejm bez barier”

- napisał z dumą w listopadzie, po usunięciu zabezpieczeń.

Usunięcie to jednak okazało się nieostateczne. Barierki wróciły przed Sejm 11 stycznia, przed protestem organizowanym przez Prawo i Sprawiedliwości. W ten sposób stały się one kolejnym „rotacyjnym” elementem polskiej polityki.