Pod koniec lutego nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie wycofało wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu. Wcześniej prokuratura chciała postawić mu zarzuty w związku z aferą korupcyjną w szczecińskim szpitalu. W styczniu śledczy skierowali akt oskarżenia przeciwko 30 osobom podejrzanym o udział w procederze korupcyjnym związanym z założoną przez prof. Grodzkiego Fundacją Pomocy Transplantologii. Proceder miał polegać na przyjmowaniu pieniędzy w zamian za przyjęcie pacjentów do szpitala poza formalną listą oczekujących i wykonanie zabiegu.
Na antenie Radia Plus red. Jacek Prusinowski pytał byłego marszałka, dlaczego nie zrzekł się immunitetu, aby sprawę mógł rozstrzygnąć niezależny sąd.
- „Miałem poczucie pełnej niewinności”
- odpowiedział prof. Grodzki.
Dziennikarz zauważył, że „przeciętnemu obywatelowi nie wystarcza poczucie niewinności”.
- „Wie pan, ile trwa sprawa sądowa?”
- pytał senator.
- „To co ma powiedzieć przeciętny obywatel panie marszałku? On ma też te lata, też ma poczucie niewinności…”
- odpowiedział red. Prusinowski.
- „Nigdy nie postawiono mi zarzutów, zamknijmy temat”
- próbował uciąć prof. Grodzki.
- „Dlatego, że miał pan marszałek immunitet…”
- zauważył gospodarz programu.
🚜
— PikuśPOL 🇵🇱 📿 (@pikus_pol) March 13, 2024
Red. @jprusinowski:
- Dlaczego nie chciał Pan, żeby sąd to rozstrzygnął?
Grodzki:
- Miałem poczucie pełnej niewinności😮🙈
- Co ma powiedzieć zwykły obywatel, który ma poczucie niewinności?
- Nigdy nie postawiono mi zarzutów, zamknijmy temat.
- Bo miał Pan immunitet może?😂🚜 pic.twitter.com/wS7ZocieqN
