Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jacek Sasin i szefowie spółek PGG, PGE oraz Węglokoksu wezmą dziś udział w odprawie ws. sytuacji dot. węgla. Goszcząc na antenie Polsat News rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział, że w czasie tej odprawy okaże się, czy tzw. ustawa węglowa wymaga pewnych korekt.

W myśl podpisanej 12 lipca przez prezydenta ustawy, każde gospodarstwo domowe będzie mogło kupić trzy tony węgla w gwarantowanej cenie 996 zł za tonę.

- „Ale do tej operacji potrzebne są nie tylko spółki Skarbu Państwa, ale również sektor prywatny; i tutaj tego zainteresowania jest dużo mniej. Dlatego należy wyciągać wnioski. I dzisiejszy, jutrzejszy dzień to będzie finał tych prac, analiz, które wynikają z tego, co się zadziało na rynku. I pewne korekty, już widzimy teraz, będą niezbędne”

- powiedział gość Polsat News.

Rzecznik rządu podkreślił, że problemem nie są jedynie ceny węgla, ale również jego dostępność.

- „To są dwa obszary, w których działamy: jedna to jest cenowa, czyli tam, gdzie państwo może dopłacać. Dostępność to jest drugie działanie o charakterze właśnie importowym, logistycznym, dystrybucyjnym na terenie kraju”

- wyjaśnił.