Nagrania i zdjęcia z protestów pokazują brutalność sił porządkowych. Funkcjonariusze, nazywani przez demonstrantów "robocopami", używają gazu łzawiącego i, według niektórych doniesień, gumowych kul. Na jednym z wstrząsających nagrań widać, jak policjant kopie w głowę leżącą osobę, która nie stawiała żadnego oporu. Ludzie szukają schronienia w bramach i klatkach schodowych, podczas gdy na głównej ulicy miasta – alei Rustawelego – protestujący stawiają barykady z kontenerów na śmieci i bronią się przy pomocy fajerwerków.

Pomimo represji, gruzińskie społeczeństwo wykazuje niezwykłą solidarność. Strażacy odmówili wsparcia dla policji, ostentacyjnie wylewając wodę z przeznaczonych na armatki wodne zbiorników. Taksówkarze blokowali ulice, utrudniając siłom porządkowym dostęp do protestujących. Te gesty jedności pokazują determinację Gruzinów w walce o demokratyczne wartości i niezależność od rosyjskich wpływów.

Dramatyczne wydarzenia w Gruzji nie umknęły uwadze międzynarodowej społeczności. Prezydent Polski Andrzej Duda wyraził swoje poparcie dla dążeń Gruzinów do integracji z Unią Europejską. W oświadczeniu kancelarii podkreślono, że te aspiracje są zapisane w Konstytucji Gruzji i popierane przez większość obywateli. Decyzja prorosyjskiego rządu o zamrożeniu negocjacji akcesyjnych z UE została określona jako "bolesny cios" dla kraju i jego przyszłości w europejskiej wspólnocie.