Szef rosyjskiego MSZ stwierdził, że w negocjacjach nie chodzi o to „jak utrzymać przywódców reżimu w Kijowie przy władzy i spełniać ich fantazje”. Powiedział, że celem jest „przezwyciężenie dziedzictwa niszczycielskiej dziesięcioletniej grabieży kraju” i rzekomej przemocy wobec jego narodu.

Ławrow uderzył też w ONZ twierdząc, że organizacja ryzykuje reputację poprzez uczestniczenie w formacie kopenhaskim, który określił mianem „surrealistycznego”. Szef rosyjskiej dyplomacji dodał, że takie formuły to droga donikąd, a im szybciej Zachód i Ukraina zdadzą sobie z tego sprawę, tym lepiej dla nich. Dodał, że radzi wysłuchać tego, dopóki jest czas.