14 czerwca portal Chojna24.pl poinformował, że w Osinowie Dolnym pojawił się niemiecki radiowóz, z którego wysiadła rodzina migrantów z Bliskiego Wschodu. Niemieccy policjanci wrócili następnie do kraju, a cudzoziemcy zostali w Polsce. W czwartek natomiast niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung” podał, że nie był to jednorazowy incydent.
- „Niemiecka policja po raz kolejny przewiozła migrantów na stronę polską i ich tam zostawiła”
- poinformowała gazeta, relacjonując zdarzenie z soboty 15 czerwca.
Wczoraj temat poruszyli w Berlinie szef MSWiA Tomasz Siemoniak oraz wiceszef tego resortu Maciej Duszczyk, spotykając się z szefową niemieckiego MSW Nancy Faeser. Po tym spotkaniu minister Siemoniak poinformował, że jego niemiecka odpowiedniczka przeprosiła za incydent w Osinowie Dolnym i zapewniła, iż to się więcej nie powtórzy. Powołano też grupę wiceministrów mającą monitorować sytuację na polsko-niemieckiej granicy. To reakcja m.in. na wprowadzone przez Niemcy kontrole graniczne.
- „Mamy 3-kilometrowe korki TIR-ów i musimy znaleźć rozwiązania takie, które będą brały pod uwagę z jednej strony lokalną społeczność, ale też biznes, który na tym traci”
- powiedział wiceminister Duszczyk.
Dodał, że wprowadzenie takiej kontroli będzie rozważane również przez stronę polską, jeżeli powtórzą się incydenty z migrantami.
- „Zobaczymy jak będzie dalej. Jeżeli będą się powtarzały, nasza reakcja będzie dużo bardziej ostra”
- oświadczył.
