Zbigniew Boniek w wieku 36 lat był już 4 lata po zakończeniu kariery sportowej, Grzegorz Lato nie grał w tym wieku już od dwóch lat, Kazimierz Deyna jedynie bawił się w futbol w Stanach Zjednoczonych i tylko Włodzimierz Lubański z 36 latami na karku wciąż jeszcze zdobywał gola za golem, zostając królem strzelców, lecz jedynie na drugoligowym zapleczu we Francji.

Gdy Robert Lewandowski przychodził na świat latem 1988 roku polski futbol, zarówno ligowy, jak i reprezentacyjny przechodził głęboki kryzys. Polacy w fatalnym stylu odpadli z rywalizacji o Euro ’88, remisując bezbramkowo nawet z Cyprem na własnym stadionie i stali właśnie u progu długiego 16-lecia bez udziału w wielkich mistrzowskich turniejach.

Gdy wreszcie kadra Jerzego Engela wywalczyła awans na koreański mundial, Lewandowski był 14-letnim chłopcem. 6 lat później grał już jednak w reprezentacji, w której zadebiutować pozwolił mu holenderski szkoleniowiec Leo Beenhakker. A Lewy już w debiucie przeciwko San Marino strzelił swojego pierwszego gola dla Biało-Czerwonych.

Początki Lewandowskiego w kadrze wcale jednak nie były łatwe. Biało-Czerwonych ominęły dwa turnieje mistrzostw świata (2010 i 2014), do których nie zdołali się zakwalifikować. Za wychowankiem Varsovii ciągnęła się łatka napastnika, który z orzełkiem na piersi strzela głównie przeciwko słabym rywalom. A zdarzyło się nawet, że podczas towarzyskiego meczu z Danią w Gdański, polscy kibice wygwizdali Roberta Lewandowskiego, co było bodaj pierwszą tego typu sytuacją od czasów Dariusza Dziekanowskiego.

Przełamanie przyszło wraz z objęciem sterów kadry przez Adama Nawałkę. Lewandowski otrzymał opaskę kapitana reprezentacji i swoją wspaniałą, skuteczną grą poprowadził kadrę Biało-Czerwonych na koleje wielkie turnieje.

W 2016 roku we Francji Lewy dotarł wraz Polską do ćwierćfinału Mistrzostw Europy, w którym zresztą strzelił gola późniejszemu triumfatorowi całej imprezy - Portugalii.

Od wspomnianego 2016 roku Robert Lewandowski i spółka zagrali już we wszystkich kolejnych wielkich imprezach rangi mistrzowskiej.

Łącznie Robert Lewandowski skompletował 2 turnieje mistrzostw świata, na których zdobył 2 gole oraz 4 turnieje mistrzostw Europy, gdzie uzyskał łącznie 6 trafień.

Jest nie tylko rekordzistą w dziejach polskiej reprezentacji jeśli chodzi o ilość występów oraz zdobytych goli w kadrze Biało-Czerwonych, ale swoimi dokonaniami wykopał wręcz liczbową przepaść pomiędzy sobą a pozostałymi największymi gwiazdami w dziejach polskiej piłki.

Lewandowski strzelił dla kadry aż 83 gole, podczas gdy okupujący drugą pozycję, przez dekady wcześniej niedościgniony Lubański – 48. Wynik Lewandowskiego sytuuje go zresztą obecnie pośród czterech najskuteczniejszych strzelców w dziejach europejskich reprezentacji, jedynie za: Cristiano Ronaldo, Romelu Lukaku i Ferencem Puskasem, przy czym od dwóch ostatnich Lewego dzieli dystans zaledwie, odpowiednio - dwóch i jednego gola. Podium wydaje się być więc tu jedynie kwestią czasu.

Robert Lewandowski do tej pory zagrał w polskiej kadrze aż 152 mecze, podczas gdy następny w tej klasyfikacji, Jakub Błaszczykowski – 109.

W piłce klubowej osiągnięcia Lewandowskiego są jeszcze bardziej imponujące.

Polski napastnik jest jednym z trzech najlepszych strzelców w historii prestiżowej Ligi Mistrzów, w której uzyskał łącznie 94 gole w 120 meczach i ustępuje jedynie absolutnym legendom światowego futbolu – Cristiano Ronaldo i Leo Messiemu.

Lewandowski był też królem strzelców jednej z edycji Champions League, a w 2020 roku wraz z Bayernem Monachium sięgnął po końcowy triumf w Lidze Mistrzów. W tym samym roku zdobył też klubowe mistrzostwo świata.

W którejkolwiek z lig oraz drużyn grał, zawsze sięgał zarówno po mistrzostwo kraju, jak i tytuł króla strzelców.

Tak było kolejno: w Lechu Poznań, Borussii Dortmund, Bayernie Monachium i wreszcie w FC Barcelonie.

Łącznie aż dziewięciokrotnie zostawał najlepszym strzelcem ligi, w której występował – siedmiokrotnie w Niemczach, raz w Polsce oraz Hiszpanii.

W sezonie 2019/2020 w 29 meczach niemieckiej Bundesligi strzelił aż 41 goli. Do historii przeszedł też jego wyczyn, gdy w zaledwie 9 minut strzelił aż 5 goli Wolfsburgowi.

W Bundeslidze Lewandowski strzelił łącznie aż 312 goli i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji wszechczasów za Gerdem Mullerem, choć gdyby nie transfer do Barcelony, kapitan polskiej reprezentacji mógłby o przegonienie Niemca śmiało powalczyć.

Robert Lewandowski już teraz jest absolutną i niedoścignioną legendą polskiego futbolu oraz niekwestionowaną gwiazdą światowej piłki i dlatego warto dziś nad tymi jego fenomenalnymi osiągnięciami choć przez chwilę się pochylić, bo na następnego tej klasy piłkarza możemy czekać naprawdę bardzo długo.

Wszystkiego najlepszego, Panie Robercie!