Poseł Siarkowska poinformowała w mediach społecznościowych, że została odwołana z komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji obrony narodowej.
Pani Marszałek odmówiła mi nawet prawa do zabrania głosu z trybuny sejmowej i poinformowania posłów o tym, czego dotyczyć miało głosowanie.
— Anna Maria Siarkowska (@AnnaSiarkowska) January 11, 2023
W ocenie parlamentarzystki są to „represje” za wczorajsze głosowanie, w którym opowiedziała się przeciwko projektowi dot. powołania komisji do zbadania wpływów Rosji na polskie bezpieczeństwo energetyczne.
- „Projekt łamie konstytucyjną zasadę sprawiedliwego procesu. Nie można przyznawać nikomu kompetencji wydawania decyzji, które mogą skutkować zakazem sprawowania funkcji publicznych bez wcześniejszego udowodnienia winy”
- tłumaczyła swoją wczorajszą decyzję na Twitterze.
Dlaczego nie podajcie argumentów, które stały za moją decyzją? A projekt łamie konstytucyjną zasadę sprawiedliwego procesu. Nie można przyznawać nikomu kompetencji wydawania decyzji,które mogą skutkować zakazem sprawowania funkcji publicznych,bez wcześniejszego udowodnienia winy.
— Anna Maria Siarkowska (@AnnaSiarkowska) January 11, 2023
Co ciekawe, jak zauważa dziennikarz Polsat News Wojciech Dąbrowski, za odwołaniem poseł Siarkowskiej z komisji opowiedzieli się nawet posłowie Solidarnej Polski. W krótkim zdaniu do sprawy na konferencji prasowej odniósł się lider tego ugrupowania Zbigniew Ziobro.
- „Na ten temat będziemy rozmawiali z naszymi kolegami z PiS”
- zapowiedział.
