Poseł Siarkowska poinformowała w mediach społecznościowych, że została odwołana z komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji obrony narodowej.

W ocenie parlamentarzystki są to „represje” za wczorajsze głosowanie, w którym opowiedziała się przeciwko projektowi dot. powołania komisji do zbadania wpływów Rosji na polskie bezpieczeństwo energetyczne.

- „Projekt łamie konstytucyjną zasadę sprawiedliwego procesu. Nie można przyznawać nikomu kompetencji wydawania decyzji, które mogą skutkować zakazem sprawowania funkcji publicznych bez wcześniejszego udowodnienia winy”

- tłumaczyła swoją wczorajszą decyzję na Twitterze.

Co ciekawe, jak zauważa dziennikarz Polsat News Wojciech Dąbrowski, za odwołaniem poseł Siarkowskiej z komisji opowiedzieli się nawet posłowie Solidarnej Polski. W krótkim zdaniu do sprawy na konferencji prasowej odniósł się lider tego ugrupowania Zbigniew Ziobro.

- „Na ten temat będziemy rozmawiali z naszymi kolegami z PiS”

- zapowiedział.