Prezes NBP doprecyzował, że miał na myśli spadek inflacji w drugiej połowie bieżącego roku.

Glapiński dodał jednak, że NBP nie zakończył definitywnie cyklu podwyżek stóp procentowych. "Musimy być przygotowani na każdą sytuację" - zastrzegł Glapiński.

Dodał, że liczy, iż sytuacja będzie rozwijać się zgodnie z przewidywaniami RPP.

"Jeśli będzie tak, jak przewidujemy i jak przewidują analitycy, to podwyżek nie będzie, a w pewnym momencie nastąpi obniżka. Obniżka nastąpi wtedy, kiedy będzie całkowita pewność, że inflacja spadnie do celu inflacyjnego" - powiedział.

W ocenie prezesa NBP jest obecnie zbyt wcześnie, aby wskazać, kiedy dokładnie nastąpi spadek inflacji w granicę celu.

Prezes NBP wskazał także, że wejście do strefy euro nie pomoże w walce z inflacją. Jest to mit.

"Kraje z euro nadal mają inflację. Ono nie chroni przed inflacją, ale przeciwnie" - ocenił.

Glapiński odniósł się także do kierunków rozwoju gospodarczego Polski. "W ciągu najbliższej dekady osiągniemy aktualny poziom PKB Francji i Wielkiej Brytanii" - powiedział.

"Ta polityka jest możliwa, bo mamy polskiego złotego i autonomiczną politykę pieniężną. Będę powtarzał to w nieskończoność" - dodał.