Władze rosyjskie o atak dronów oskarżyły Ukrainę. Ta jednak twierdzi, że nie ma z tym atakiem nic wspólnego. W trakcie incydentu jeden z bezzałogowców wybuchł w powietrzu. Zostało to uwiecznione na nagraniach. W ataku nikt nie ucierpiał.
Zdaniem gen. Skrzypczaka, doszło tutaj do rosyjskiej prowokacji.
„To widać po filmach, które były kręcone z uderzenia tymi dronami. Operatorzy byli przygotowani w różnych miejscach wokół Kremla na to, że te drony przylecą i, że będą je filmować” – powiedział gen. Skrzypczak w rozmowie z Radiem WNET.
„To jest potrzebne do narracji Putina, który chce pokazać narodowi, że nie tylko Rosja jest zagrożona, ale i wódz – Putin, który prowadzi Rosjan do zwycięstwa. Moim zdaniem ma to służyć mobilizacji Rosjan do intensywniejszych poświęceń dla wojny, dla operacji specjalnej” – dodał.
