Mimo ogromnych trudności na Ukrainie, propagandyści Kremla wciąż straszą możliwością rozszerzenia „specjalnej operacji wojskowej” na inne kraje, najczęściej wymieniając w tym kontekście Polskę.
- „Putin nie ma jakiejkolwiek możliwości zaczęcia awantury militarnej, z kimkolwiek”
- przekonuje gen. Skrzypczak.
- „Straty, które poniosła armia rosyjska w sprzęcie, będą o wymagały odtwarzania tego sprzętu, zdolności rosyjskich przez wiele, wiele lat”
- dodaje.
Wojskowy zwrócił uwagę, że Rosjanie utracili wiele z zajętych wcześniej na Ukrainie terenów. W jego ocenie Władimir Putin stara się ukryć niepowodzenia swojej armii, ale Rosjanie „wyczerpują swoje możliwości”. Ukraina natomiast ma dziś większe możliwości niż na początku wojny, cały czas otrzymując sprzęt z Zachodu i kierując na front kolejne jednostki.
Jednym z liderów pod względem militarnej pomocy dla Ukrainy jest Polska. Niedawno na Ukrainę trafiło 18 sztuk nowoczesnych samobieżnych armatohaubic KRAB. Dziś „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował, że Polska przekaże kolejnych 50 sztuk KRAB-ów. Warta około 3 miliardy złotych umowa jest największym kontraktem eksportowym polskiej zbrojeniówki od wielu lat.
- „Haubica Krab kaliber 155 mm o zasięgu 40 km jest bardzo mobilna, na bardzo skutecznym podłożu K9 z Korei Południowej; pokonuje w zasadzie każdy teren i towarzyszy szczególnie wojskom pancernym”
- wyjaśnia gen. Skrzypczak.
- „Zdolności rażenia przeciwnika z wykorzystaniem haubicy Krab, która może strzelać również amunicją precyzyjną, są bardzo pomocne dla Ukraińców”
- dodaje.
