Były dowódca Wojsk Lądowych był pytany o wydarzenia, jakie mają w ostatnim czasie miejsce w obwodzie biełgorodzkim. Tam rosyjscy ochotnicy z Legionu „Wolna Rosja” i Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego, którzy walczyli w ramach Ukraińskich Sił Zbrojnych, dokonali akcji dywersyjnej na terenie Rosji.
– Przygotujmy się na powstanie na Białorusi, bo ono nastąpi – stwierdził generał Skrzypczak.
W opinii generała obecne działania rosyjskich partyzantów nie mają znaczenia strategicznego, i ich cel jest inny.
– To są działania Rosjan, którzy są przeciwnikami reżimu Putina oraz jego samego. Ich zadaniem jest destabilizacja rosyjskiej administracji w tym obwodzie – powiedział ekspert, dodając że jest nadzieja, iż rosyjscy ochotnicy dali sygnał, który rozniesie się po całej Rosji.
Jak podkreślił gen. Skrzypczak, w przypadku sukcesu ukraińskiej kontrofensywy, „walczący w ramach SZU wyszkoleni i uzbrojeni Białorusini podejmą wyzwanie obalenia dyktatury Łukaszenki” – czytamy na portalu kresy24.pl.
– Oni pójdą na Białoruś. Mam nadzieję, że to wywoła powstanie na Białorusi, tego boi się Łukaszenka – stwierdził.
W tym kontekście Skrzypczak uważa, że Polska powinna się na takie wydarzenia przygotować i wesprzeć oddziały walczące z reżimem Łukaszenki na Białorusi.
- Chodzi o to, żebyśmy nie przespali tego momentu – stwierdził, ponieważ „naród białoruski ich poprze i z entuzjazmem pójdzie przeciwko Łukaszence”, który nie posiada potencjału wojskowe mogącego takie powstanie powstrzymać.
