W rozmowie z „Faktem” były dowódca GROM powiedział, że Putin sam pokazuje wojsku, że traktuje żołnierzy jako mięso armatnie. Polko dodał, że:

W ten sposób się nie buduje współczesnej, nowoczesnej armii”.

Dodał, że dla zrobienia użytku z coraz bardziej zaawansowanego technicznie uzbrojenia potrzeba znaleźć myślących żołnierzy, którzy będą szukać rozwiązań na polu walki. Przypomniał też, że już kilkadziesiąt tysięcy Rosjan zginęło na Ukrainie i powinna się obudzić refleksja w rosyjskim społeczeństwie. Problem w tym, że do walki idą najemnicy, „ludzie nie wiadomo skąd”. Dlatego Rosjanie tak mocno tego nie odczuwają. Sytuacja zmieniłaby się, gdyby na front zaczęli trafiać ludzie z dużych miast – twierdzi generał.

Były dowódca GROM wskazał, że zupełnie inną motywację mają Ukraińcy, którzy dla niego już teraz są bohaterami. Polko mocno też krytykował opinie, wedle których Putin z wojny musi „wyjść z twarzą”. W rozmowie z „Faktem” podkreślił, że nie powinniśmy rozmawiać ze zbrodniarzem i dbać o to, aby „wyszedł z twarzą” kosztem śmierci niewinnych Ukraińców.