Szef MEiN podkreślił, że w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy szczególny nacisk położono na wyrównanie szans mieszkańców spoza największych aglomeracji. Zwrócił przy tym uwagę na narrację polityków opozycji, którzy próbują pomniejszyć te osiągniecia w odbiorze społecznym.

- „Ta ulotność pamięci jest wspomagana niebywałym kłamstwem. (…) Różnice widać w budżecie. Budżet tegoroczny zakłada po stronie przychodów zakłada 604 mld złotych. Budżet pozostawiony przez naszych poprzedników w 2015 roku to 290 mld złotych. To ponad sto procent więcej na przestrzeni 7 lat. Skąd się to wzięło? Z absolutnie gospodarnej, normalnej, absolutnie niezłodziejskiej, polityki finansowej państwa polskiego. Wystarczy nie kraść”

- powiedział polityk.

Prof. Czarnek odniósł się też do działań podejmowanych w walce z inflacją.

- „My walczymy inaczej z inflacją niż nasi przeciwnicy polityczni. Pamiętacie jak pan Balcerowicz walczył z inflacją np. w Nysie? Pamiętacie jakie bezrobocie było 1999 roku w Nysie? W powiecie było to 24 procent. Łatwo jest walczyć z inflacją. Zablokować wszystko, nie inwestować w nic, zamrozić was. Nie będziecie zarabiać, nie będziecie wydawać, nie będzie inflacji”

- powiedział.

- „Nikt wtedy nie pytał, ile kosztuje chleb, ile zdrożał. Ludzie zastanawiali się, czy będą mieli za co ten chleb kupić. My walczymy z inflacją przez inwestycje. Te gigantyczne inwestycje to tysiące miejsc pracy na rynku lokalnym. To są firmy lokalne. I dlatego bezrobocie w powiecie nyskim wynosi dzisiaj około 8 procent. Bo dla nas społeczeństwo jest najważniejsze, ludzie są najważniejsi”

- dodał.

Szef resortu edukacji mówił także o nakładach państwa na oświatę. Przypomniał, że od 2008 do 2015 roku na związane z nią inwestycje przeznaczono 2,9 mld zł. Rząd Zjednoczonej Prawicy natomiast przeznaczył na inwestycje edukacyjne w ostatnich siedmiu latach swoich rządów 12,3 mld zł.