W rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Giornale” maltański duchowny podzielił się wspomnieniami, które zawarł w książce „I miei giorni con Benedetto XVI” (Moje dni z Benedyktem XVI). Abp Xuereb przywołuje wydarzenie z 5 lutego 2013 roku, kiedy na tydzień przed ogłoszeniem abdykacji papież wezwał go do siebie, oznajmił swoją decyzję i zapowiedział, że chce zamieszkać w klasztorze w Ogrodach Watykańskich. Benedykt XVI przekazał też swojemu drugiemu sekretarzowi, że pozostanie on u boku nowego papieża. Sekretarzem papieża Franciszka był on do kwietnia 2014 roku.
Duchowny wspomina, że kiedy usłyszał o planach Benedykta XVI, rozpłakał się. Zrezygnował jednak z namawiania papieża do ponownego przemyślenia swojej decyzji, widząc jego spokój i zdecydowanie wynikające z długiej modlitwy.
„Il Giornale” zauważa, że to kolejne świadectwo potwierdzające spokój i zdecydowanie, towarzyszące decyzji Benedykta XVI o zrzeczeniu się urzędu św. Piotra.
Abp Xuereb dzieli się również mniej ważnymi, ale zabawnymi anegdotami, które ukazują obraz Benedykta XVI znany jego najbliższym współpracownikom. Chcąc złagodzić napięcie powstałe po decyzji o abdykacji, papież opowiedział o kardynale, który przyszedł na spotkanie z nim ciężko dysząc. Benedykt zauważył przy tym, że był to starszy purpurat o słusznej wadze. Znając niechęć papieża do sportu, abp Xuereb zauważył, że być może temu kardynałowi oddychałoby się łatwiej, gdyby uprawiał sport.
- „Gdyby uprawiał sport, już by nie żył”
- odparł Benedykt.
Właśnie poczuciem humoru papież starł się rozładować napięcie, które wśród jego najbliższych współpracowników wywołała informacja o jego abdykacji.
W swojej książce sekretarz Benedykta wspomina też moment wyboru nowego papieża. Papież senior zobaczył biały dym na ekranie telewizora. Okazało się, że kiedy kardynałowie wybrali papieża, wszyscy byli tak wpatrzeni w telewizor, że nie usłyszano telefonu. Dzwonił papież Franciszek, który chciał pozdrowić swojego poprzednika przed pokazaniem się tłumowi na placu św. Piotra. Niestety, to się nie udało. Zadzwonił więc po pierwszym publicznym wystąpieniu i wówczas abp Xuereb podał telefon Benedyktowi.
- „Dziękuję ci, Ojcze Święty, że zaraz pomyślałeś o mnie i obiecuję ci odtąd swoje posłuszeństwo i swoją modlitwę”
- powiedział papież senior swojemu następcy.
