Dodaje, że w ręku trzyma uchwałę dotyczącą embarga na ukraińskie zboże. Podkreśla też, że choć niektórzy powiedzą, że jest to ultimatum dla Brukseli, tak naprawdę to oni stawiają ultimatum polskiemu rolnictwu.

Nie pozwolimy na to, bo jesteśmy rządem wiernym interesowi polskiego rolnika, a nie brukselskiego urzędnika. Nasz cel jest prosty - ochrona naszego rynku przed zalewem zboża z Ukrainy, które psuje polski rynek rolny”

- mówi w spocie Telus.

Dodaje, że Polska nie otworzy dla niego swoich granic, bez względu na politykę UE, ponieważ dla Prawa i Sprawiedliwości najważniejsza jest ochrona interesów polskiej wsi. Podkreślił, że w przeciwieństwie do Tuska i PO, PiS nie obawia się powiedzieć Brukseli: STOP.