Portal powołuje się na najnowsze dane opublikowane przez GUS. Dotyczą one wzrostu PKP, który jest niższy od wcześniej zakładanego przez analityków. Dane są jednak lepsze niż w poprzednich kwartałach 2023 r.

- Analitycy po wcześniejszym przedstawieniu przez GUS całorocznych wyników gospodarki (wzrost o 0,2 proc. w 2023 r.) spodziewali się odczytu +1,1 proc., można więc uznać te dane za lekkie rozczarowanie – czytamy.

W odniesieniu do cen z roku 2015 PKB jest wyrównany sezonowo i pozostaje bez zmian w porównaniu do poprzedniego kwartału,. Jest jednak wyższy rok do roku o 1,7 proc.

"Dane mają charakter wstępny i mogą być przedmiotem rewizji, zgodnie z polityką rewizji stosowaną w kwartalnych rachunkach narodowych, w momencie opracowywania pierwszego regularnego szacunku PKB za czwarty kwartał 2023 r., który zostanie opublikowany w dniu 29.02.2024 r." — czytamy w raporcie GUS.

Jak z kolei ocenia główny ekonomista ING BSK, Rafał Benecki, w Polsce mamy obecnie do czynienia ze zjawiskiem hamowania konsumpcji.

Dzisiejszy odczyt flash potwierdza, że gospodarka pozostaje na ścieżce ożywienia, chociaż jego tempo jest nieco wolniejsze od wcześniejszych oczekiwań – mówi ekspert, dodając że wyhamowaniu wzrostu spożycia gospodarstw domowych w okolice zera (w ujęciu rok do roku) towarzyszyła „kontynuacja solidnego wzrostu inwestycji (ok. 7,6 proc. rdr)”. Zaobserwowano także „dodatni wkład zmiany salda wymiany handlowej z zagranicą oraz negatywny wpływ zmiany stanu zapasów”.