Niemcy są organizatorami najbliższych Mistrzostw Europy, do których eliminacje właśnie trwają, ale atmosfera u naszych zachodnich sąsiadów na rok przed tą imprezą jest za sprawą wyników drużyny prowadzonej przez Hanisego Flicka niemal grobowa. A nastrój ten pogłębił się jeszcze bardziej po wczorajszej porażce w Warszawie.

"Kryzys się pogłębia. To kolejna porcja frustracji” – alarmuje „Bild” po warszawskiej klęsce Niemiec i dodaje: „Nie ma dalszych śladów kręgosłupa zespołu. W ostatnich 15 meczach międzynarodowych Niemcy odnieśli cztery zwycięstwa, z których tylko dwa z czystym kontem. W pierwszej połowie prawie nic nie pasowało".

Portal portal sport1.de ocenił, że niemiecka reprezentacja „wciąż jest w kryzysie”. „To była wrażliwa porażka. Na rok przed domowymi mistrzostwami Europy drużyna Niemiec początkowo w meczu z Polską troszczyła się o to, by nie stracić bramki” – czytamy na sport1.de.

Reprezentacji Niemiec ze swych trzech ostatnich meczów zaledwie jeden udało się zremisować, dzięki golowi zdobytemu już w doliczonym czasie gry, a dwa pozostałe spotkania przegrała. W ostatnich 7 latach na trzech mistrzowskich imprezach Niemcy dwukrotnie odpadali już w grupie a na Euro 2020 – tuż po wyjściu z niej, w 1/8 finału. To naprawdę głęboki kryzys przyzwyczajonego do wielkich sukcesów niemieckiego futbolu.