W badaniu przeprowadzonym przez Instytut CSA na zlecenie TV CNews zaledwie 19 proc. respondentów wyraziło stanowisko, wedle której Francja powinna przyjmować kolejnych migrantów. Zdania w tej kwestii nie ma 1 proc. ankietowanych, a aż 80 proc. opowiedziało się przeciwko przyjmowaniu cudzoziemców.

Lewicowa koalicja Nupes mimo to domaga się odrzucenia wszelkich propozycji mających prowadzić do ograniczenia imigracji. Jak zauważa Jean Messiha, dla lewicy „imigracjonizm jest wyznacznikiem nowej tożsamości, której według nich, należy bronić za wszelką cenę, nawet wbrew opinii przeważającej większości społeczeństwa i przeciwko interesom kraju”.

Reprezentanci lewicy powołują się na fakt, że żadne statystki nie dowodzą, iż obecność imigrantów ma wpływ na wzrost przestępczości. Nie wskazują, bo jak przypomina Patrick Stefanini z partii Republikanów, „statystyki etniczne są we Francji zakazane”.

- „Francuzi znaleźli się na etapie, na którym mają alternatywę – obejścia się bez talentów inżynierskich i lekarskich,  pomocników kuchennych, robotników, opiekunów albo pogodzenia się z obecnością legionów bandytów, przestępców i islamistów. W przypadku tego kraju wystarczyło 50 lat imigracji”

- komentuje na łamach PCh24.pl red. Bogdan Dobosz.