Wedle relacji BFM TV, około godz. 1:30 grupa uczestników zamieszek sforsowała samochodem ogrodzenie domu mera L'Haÿ-les-Roses. Następnie samochód podpalono. Z powodu zamieszek, mer w tym czasie był w ratuszu. W domu była jego żona z dwójką małych dzieci. Przestraszona hałasem kobieta uciekła z dziećmi tylnym wyjściem, gdzie została zaatakowana.

- „Moja żona i jedno z dzieci zostali ranni”

- przekazał włodarz miasta.

- „To była niewyobrażalnie tchórzliwa próba zabójstwa”

- dodał.