Przedstawiwszy obu biskupów papież Franciszek powiedział: „Chciałbym wykorzystać ich obecność i przesłać serdeczne pozdrowienia szlachetnemu narodowi Chin. Całemu narodowi życzę tego, co najlepsze. Dążcie naprzód, zawsze posuwając się do przodu. I proszę chińskich katolików, by byli dobrymi chrześcijanami i dobrymi obywatelami. (...) Dziękuję wam”.
Jak przypomina Thomas D. Williams z portalu „Breitbart”, jezuita o. Stephen Chow Sauyan, który stanął obok ojca świętego w Ułan Bator, został mianowany przez papieża biskupem Hongkongu w 2021 r. Jest to duchowny, który „okazał się niechętny w krytykowaniu Pekinu lub bronienia prodemokratycznych demonstrantów w Hongkongu”. A zatem jest to taki hierarcha, który jest na rękę Komunistycznej Partii Chin.
Co więcej bp Chow wspiera w pełni proces tzw. „sinizacji”, czyli „schińszczania”, propagowany przez komunistów, co wiąże się również z sinizacją religii. Zdaniem obecnego biskupa Hongkongu proces ten jest zgodny z katolickim nauczaniem. Wspierający opozycję prodemokratyczną mieli nadzieję, że biskupem Hongkongu zostanie wybrany w rzeczywistości biskup pomocniczy Joseph Ha Chi-shing.
Publicysta „Breitbart”, relacjonując słowa papieża i opisując sytuację katolików w Chinach, przypomniał o kontrolowanym przez komunistów Patriotycznym Stowarzyszeniu Katolików Chińskich i przypomniał, że z kolei biskup Peter Fang Jianping z Tangshan stwierdził, że katolicy w Chinach powinni być lojalni prezydentowi Xi Jinpingowi. Bowiem zdaniem hierarchy wyznawcy Chrystusa powinni „najpierw być obywatelami, a potem mieć religię i wierzenia”. Sam biskup Fang został wyświęcony bez zgody Watykanu w 2000 r., a później przez Stolicę Apostolską uznany.
