Jeden z nich Białorusin Eduard Łobau został pochowany w piątek na warszawskich Powązkach Wojskowych. Ten białoruski katolik i prawicowiec poległ 26 stycznia w walkach z rosyjskimi imperialistami pod Wuhłedarem na Ukrainie. Zginął w wieku 34 lat.

Eduard Łoba był działaczem białoruskiej prawicowej organizacji Młody Front. Za działalność patriotyczną został przez okupacyjny reżim Łukaszenki, w 2010 roku, w wieku 21 lat, skazany na 4 lat pobytu w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Odmówił proszenia Łukaszenki o łaskę i wyrok odsiedział w najcięższym łukaszenkowskim zakładzie karnym w Wilczych Norach pod Iwacewiczami.

Po wyjściu z więzienia wyemigrował na Litwę, a potem na Ukrainę. Z rosyjskimi imperialistami walczył najpierw w szeregach Grupy Taktycznej „Białoruś” w Donbasie, potem pod Kijowem, Czarnobylem i znów w Donbasie w szeregach 72. Samodzielnej Brygadzie Zmechanizowanej im. Czarnych Zaporożców jako strzelec wyrzutni Javelin. Zginął w walce z Rosjanami. Bohater wolnej Białorusi został pochowany w Warszawie gdzie na emigracji mieszka jego mama.

Młody Front, organizacja pochowanego na Powązkach bohatera, to patriotyczna prawicowa organizacja, której celem jest niepodległa suwerenna Białoruś, realizacja idei chrześcijańskiej demokracji, społeczeństwo obywatelskie, demokracja, wolny rynek, walka z komunizmem, przetrwanie zwalczanej przez władze białoruskiej tożsamości, obrona praw i wolności obywatelskich, sprzeciwienie się tęczowym patologiom (organizacja zakazuje swoim działaczom propagowania homoseksualizmu, uznaje homoseksualizm, pedofilie, pijaństwo, narkomanie za formy demoralizacji). Organizacja jest non stop za swój patriotyzm prześladowana przez okupacyjny reżim Łukaszenki.

Jan Bodakowski