Forbes” powołał się przy tym na dane Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy oraz własne obliczenia. Rosja miała użyć przeciwko Ukrainie aż 99 rodzajów broni powietrznej, włączając w to różne rodzaje rakiet oraz dronów.

Pierwszy atak przypuściły drony Shahed – Ukraińcom udało się zniszczyć wszystkie 35 maszyn. W ataku wzięły udział także bombowce strategiczne Tu-95MS czy myśliwce MiG-31K. W kierunku Ukrainy wystrzelono między innymi rakiety hiperdźwiękowe Ch-47M2 „Kindżał”.

Atak miał też miejsce od strony morza – przy użyciu rakiet manewrujących „Kalibr”, a także z północy – rakietami „Iskander”. Ukraińcom udało się jednak zniszczyć wszystkie „Kindżały” i „Kalibry”, a także 59 spośród 70 rakiet manewrujących Ch-101/Ch-555/Ch-55.

Podliczono, że łącznie na atak, w którym rannych zostało około stu osób (w tym dzieci) a kilka zginęło, Rosja wydała około 620 milionów dolarów. Atak z 29 grudnia miał ją kosztować z kolei 1,27 miliarda dolarów.