Zaznaczył, że nie chodzi jedynie o „czysto sejmową arytmetykę”, ale także kwestie niezwykle ważne z punktu widzenia kompetencji głosy państwa – obronności czy bezpieczeństwa. Dodał, że chodzi o to, aby nowy rząd nie niszczył tego, co udało się dokonać przez ostatnich 8 lat w tym zakresie.

Fogiel nie chciał jednak przedstawiać szczegółów jeśli chodzi o plan PiS na zbudowanie koalicji. Pytany jednak o rozmowy z Polskim Stronnictwem Ludowym, parlamentarzysta stwierdził tajemniczo:

Zawsze się trochę rozmawia. Znamy się w parlamencie, znamy do siebie numery, są różne relacje, różne kontakty”.

Dodał, że rozumie trzymanie twardej linii przez szefostwo PSL, które obawia się reakcji pozostałych ugrupowań. Stwierdził, że:

[…] w dużej mierze jest decyzja, na ile tym spoiwem miałyby być wyłącznie niechęć wobec PiS, często przeradzająca się w niechęć do wyborców PiS. Po stronie szeroko pojętej opozycji nie widać spójności programowej”.