Recenzja nowego filmu polskiej reżyserki ukazała się m.in. na łamach „Die Tageszeitung”, który z uznaniem odnotowuje, że wśród prezentowanych na festiwalu filmów poruszających tematy fikcyjne i historyczne pojawiła się mocno osadzona we współczesności „Zielona Granica”.

- „Holland pokazuje łamanie praw człowieka na granicy w całej drastyczności, pokazuje kobiety w ciąży wyrzucane z furgonetek tak, że tracą swoje nienarodzone dziecko, pokazuje mężczyzn, którzy są bici, ponieważ protestują przeciwko traktowaniu przez straż graniczną”

- relacjonuje „TAZ”.

- „Holland łączy perspektywę migrantów z codziennym życiem polskiego strażnika granicznego, który ma w domu ciężarną żonę. W międzyczasie przełożony mówi mu, że ludzie uciekający przez granicę to nie ludzie, ale żywe pociski używane przez Białoruś jako wojna hybrydowa”

- dodaje.

W ten sposób strzegąca granic Unii Europejskiej przed atakiem łukaszystowskiego reżimu Polska zostaje ukazana w Europie jako ksenofobiczny kraj, w którym dehumanizuje się cudzoziemców.