Jak pisze ks. Bux artykuł z „Vatican News” „zestawia niedawną Deklarację [Fiducia supplicans] z fragmentami watykańskiej instrukcji Ardens felicitatis, ogłoszonej przez kardynała Josepha Ratzingera i Kongregację Nauki Wiary 14 września 2000 r.”. Jego celem jest dowiedzenie, „że rozróżnienie między obrzędami zamieszczonymi w księgach liturgicznych a duszpasterskimi lub spontanicznymi modlitwami jest tym samym kryterium, którego obecnie używa się, by dopuścić możliwość błogosławieństwa par nieregularnych”.

Włoski teolog stwierdza błędność porównania, jakiego Tornielli dokonał między Fiducia supplicans a instrukcją Ardens felicitatis, która „dotyczyła modlitw i tego, jak mogą one pozyskać uzdrowienie od Boga”. Wykazuje on przede wszystkim, że „modlitwa to uporczywa prośba (...), podczas gdy błogosławieństwo to formuła aprobaty (bene dicere) z góry, to znaczy od Boga”.

Jak pisze ks. Bux, Instrukcja z 2000 r. „wyjaśnia, że celem modlitw o uzdrowienie jest wywołanie wybawienia od zła cielesnego i duchowego i podkreśla ona, że nie można zanieść do Boga żadnej modlitwy, by potwierdzić stan grzechu, w który ktoś popadł”. Dokument, będący reakcją na „nowość zgromadzeń modlitewnych”, omawia również „warunki dyscyplinarne” dotyczące modlitw o uzdrowienie.

Modlitwy o uzdrowienie – podkreśla Instrukcja – są uważane za liturgiczne, jeżeli znajdują się w księgach liturgicznych zatwierdzonych przez kompetentną władzę kościelną, inaczej są one modlitwami spontanicznymi. Biorąc to pod uwagę, muszą one pozostać odmienne od modlitw liturgicznych i nie wolno ich z nimi mylić, co jasno przedstawia Instrukcja” – pisze ks. Bux. Dodaje też, że „nie są one błogosławieństwami i nie mają żadnej skuteczności jako błogosławieństwa, w szczególności jeśli wierni nie chcą porzucić stanu grzechu”.

Ks. Bux nazywa w związku z powyższym watykański artykuł Tornielliego i przywoływanie kard. Ratzingera „rażącym niedopatrzeniem”, bowiem w Ardens felicitatis „nie ma wzmianki o błogosławieństwach, poza pojedynczym nawiązaniem do błogosławienia chorych”.

Następnie stwierdza: „Warto wyjaśnić tutaj różnicę między liturgicznym (od greckiego: działanie świętych ludzi), co oznacza publiczny kult w Kościele, lud Boży zebrany w imię Trójcy Świętej, a pozaliturgicznym, co oznacza praktykowanie pobożności przez indywidualnego wierzącego samotnie lub z innymi”. Ks. Bux stwierdza, powołując się na Instrukcję, że nie należy mylić tych dwóch typów: liturgii i pobożności prywatnej.

Ks. Bux przypomina, że błogosławieństwo należy do sakramentaliów i „jako duchowy i święty akt, upamiętnia i wysławia Bożą obecność i wstawia się o to, by Jego moc zstąpiła na osobę lub przedmiot i je uświęciła. (...) Błogosławieństwo nie jest zgodne ze stanem grzechu: Nie można błogosławić tego, co łamie, pochłania, niszczy”.

„Do jakiego sakramentu zatem jest błogosławienie nieregularnej pary przyporządkowane? To nieprawda, że to błogosławieństwo nie promuje i nie usprawiedliwia niczego, ponieważ skrycie promuje nieuporządkowane akty i pseudo związek” – dowodzi dalej włoski teolog.

Ks. Bux dokonuje też rozróżnienia między „parą” (ang. couple) a „dwójką” (ang. pair) osób, które jedynie „są podobne”. Stwierdziwszy, że nie ma pozaliturgicznych błogosławieństw udzielanych przez księży, teolog konkluduje: „artykuł z Vatican News zatem jest mylący i stanowi bezwstydne zafałszowanie, być może z zamiarem zadowolenia dworu”.