Problem ten ma trwać od wielu lat, a kolejni ministrowie są bezradni. Deficyty miała pogłębić dodatkowo deficyty. Wskazano, że choć przed rokiem rząd przeznaczył na poprawę sytuacji niemieckiej armii aż 100 miliardów euro, to do dziś nie wydano z tego specjalnego budżetu ani jednego euro – twierdzi poseł SPD.

Blisko 19 tysięcy etatów wciąż pozostaje nieobsadzonych. Brakuje dosłownie wszystkiego – czołgów, łodzi i samolotów”

- pisze polityk.

Zwróciła się do rządu o możliwie jak najszybsze uzupełnienie magazynów armii. Złe mają być także warunki w koszarach. W raporcie poinformowano, że w wielu z nich brakuje toalet czy czystych kabin prysznicowych. Standardów mają nie spełniać także stare budynki. W ocenie Högl problem ma stanowić centralistyczne zarządzanie armią w każdym, nawet najmniejszym aspekcie.