O sprawie informuje portal tvp.info, który wyjaśnia, że podjęte przez skazanego w tzw. aferze taśmowej biznesmena kroki prawne mają związek z działaniami przewodniczącego Platformy Obywatelskiej po publikacji „Newsweeka”, w której to sugerowano, że nagrania polityków z restauracji Sowa i Przyjaciele mogły trafić w ręce rosyjskich służb.

- „Donald Tusk sformułował nieprawdziwe i niepoparte żadnymi dowodami twierdzenia w stosunku do powoda, czym pomówił go o współpracę ze służbami rosyjskimi, sprzedaż obcemu wywiadowi nagrań polskich polityków oraz o zdradę narodową, szpiegostwo, a nawet próbę dokonania zamachu stanu. Co podkreśla naganność działania, uczynił to manipulując treścią artykułu „

- wyjaśnia portal.

Falenta skierował też zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Tuska przestępstwa przekroczenia uprawnień w związku z kontrolą w spółce Składy Węgla.

- „Okoliczności sprawy wskazują, że decyzja o ingerencji w prowadzoną działalność gospodarczą miała charakter polityczny i wynikała z chęci zapewnienia ochrony interesów istotnych dla Donalda Tuska grup wyborców”

- wyjaśniono w piśmie.

Ponadto biznesmen wytoczył szefowi PO prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu zniesławienie.