Na początku roku Facebook zablokował obserwowany przez 671 tys. użytkowników profil Konfederacji, powołując się na naruszenie „standardów społeczności” i złamanie regulaminu w związku z publikacjami na temat pandemii koronawirusa.
Dziś przed Sądem Okręgowym w Warszawie wystąpił szef sejmowego koła Konfederacji Jakub Kulesza wspólnie z mec. Michałem Wawerem, którzy poinformowali o złożeniu w tym sądzie pozwu przeciwko Facebookowi. Stało się to dopiero teraz, ponieważ wcześniej trwało przedprocesowe postępowanie zabezpieczające.
- „W tym postępowaniu odnieśliśmy sukces, sąd wydał zarządzenie, że do czasu rozstrzygnięcia właściwego procesu Facebook ma zakaz ograniczania wyświetleń Konfederacji. To orzeczenie sądu jest epokowe, jest dla nas kluczowe, ale jest to dopiero pierwsza wygrana bitwa”
- powiedział mec. Wawer.
Podkreślił przy tym, że większym wyzwaniem od uzyskania orzeczenia jest jego wyegzekwowanie.
Prawnik zapowiedział, że w najbliższym czasie Konfederacja będzie równocześnie prowadzić właściwy proces, mający doprowadzić do przywrócenia profilu partii.
- „Znaczenie tego procesu wykracza daleko poza interes Konfederacji. To nie jest kwestia tego, czy odzyskamy profil na Facebooku, czy jaki będziemy mieli wynik w wyborach. W naszym pozwie domagamy się ustalenia przez sąd, czy Facebook w ogóle ma prawo blokować posty, profile, wszystkich polskich polityków, nie tylko polityków Konfederacji”
- podkreślił.
W styczniu, po zablokowaniu profilu, głos zabrał pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Janusz Cieszyński, który poinformował o liście skierowanym do firmy Meta (właściciel Facebooka), w którym polski rząd wyraził protest w związku z działaniami platformy.
- „Będziemy kontynuowali w kraju i na arenie europejskiej prace na rzecz ochrony wolności słowa”
- zapewnił Cieszyński.
