Niemieccy dziennikarze zauważają, że zimowa ofensywa Rosji zakończyła się niepowodzeniem. Tymczasem do kontrofensywy przystępuje Ukraina, chcąc odzyskać wszystkie swoje terytoria. Nie wiadomo jednak, czy to się uda. Jeśli nie, po ofensywie może dojść do „bolesnego pata”. To „faza, gdzie nikt nie wygrywa, a wszyscy tylko cierpią”.

- „Po pierwszym szczycie wojny w 2015 roku taka faza trwała całe siedem lat. Dopiero wtedy Putin uderzył ponownie”

- przypominają autorzy.

Dodają, że po zawarciu porozumień mińskich świat szybko zapomniał o Ukrainie.

- „Niemcy stały się wtedy głównym sponsorem nowego rosyjskiego faszyzmu poprzez gazociągi na Bałtyku”

- podkreśla „FAZ”.

Dlatego w ocenie autorów, „Zachód musi już teraz przygotować się na czas po ukraińskiej ofensywie”, aby nie zrezygnować ze wspierania napadniętego państwa w przypadku kolejnego zamrożenia konfliktu. Podkreślają, że Putin wykorzysta ten okres, aby przygotować swoje wojska do kolejnego uderzenia.