W ub. piątek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawy wyrażające zgodę Polski na akcesję Szwecji i Finlandii do NATO. Przy tej okazji prezydent mówił o znaczeniu przyłączenia tych państw do Sojuszu.
- „Finlandia i Szwecja pozostawały państwami neutralnymi. Rosyjska agresja na Ukrainę zmieniły spojrzenie społeczeństwa na kwestie bezpieczeństwa (...) To dwie duże armie, na które możemy liczyć. Granica NATO i Rosji wydłuża się o 1600 km. Rosja spodziewała się, ze napad na Ukrainę spowoduje osłabienie NATO. Sojusz pokazał jedność od samego początku, wspiera Ukrainę moralnie i militarnie”
- powiedział.
Do jego słów nawiązał Siergiej Ławrow, którego cytuje rosyjska agencja TASS. Minister spraw zagranicznych Rosji wciąż przekonuje, że to rzekoma ekspansja Zachodu zmusiła Rosję do zaatakowania Ukrainy.
- „ To, na ile świat, w którym polskie kierownictwo chce przeciągnąć Ukrainę [na stronę Zachodu - przyp. red.], jest światem wolnym, staje się chyba jasne z każdym dniem, kiedy cała Europa bezapelacyjnie podporządkowała się dyktatowi USA wypełniając wolę Waszyngtonu z wielką szkodą dla własnej gospodarki i sfery społecznej. Taki jest wolny świat, ma to swoją cenę”
- stwierdził Rosjanin.
