Choć był to tylko mecz towarzyski, z pewnością przejdzie do historii. W 16. minucie pożegnaliśmy Jakuba Błaszczykowskiego. 37-latek zagrał dziś swój ostatni, 109. mecz w koszulce z orzełkiem na piersi. Zanim ze łzami w oczach opuścił boisko, miał swoją okazję, otrzymując w 13. minucie prostopadłe podanie i ruszając na bramkę Niemców. Niestety, tej akcji nie udało się wykończyć strzałem.
Największą radość kibicom Biało-Czerwonych dał w 31. minucie Jakub Kiwior, który po rzucie rożnym, głową strzelił swoją pierwszą bramkę w narodowych barwach. Ten wynik już się nie zmienił, również dzięki temu, że wiele razy ratował go Wojciech Szczęsny. Najwięcej strachu było w 89. minucie, kiedy to analiza VAR musiała rozstrzygnąć, czy piłka nie przekroczyła linii bramkowej. Na szczęście, Szczęsny na to nie pozwolił.
