Prezes PiS gościł dziś w Programie 1 Polskiego Radia i PR24, gdzie odniósł się m.in. do sprawy zakazu wwozu ukraińskiego zboża na terytorium Polski. Podkreślił, że jeśli Komisja Europejska nie przedłuży obowiązującego do 15 września embarga, Polska sama podejmie decyzję o zakazie wwozu.
- „Jeżeli tak się stanie, to będziemy musieli tutaj po prostu podjąć decyzję. Indywidualną, ale sądzę, że podejmą ją także inne państwa wschodniej flanki, co znaczy po prostu kontynuować tę blokadę”
- wskazał wicepremier.
Podkreślił, że należy „stawiać sprawę naszych interesów w sposób zdecydowany”. Ocenił również, że strona ukraińska powinna zrozumieć, iż podejmowane przez polski rząd działania mają na celu ochronę polskiego rolnictwa.
- „To jest coś czego po prostu nie możemy poświęcić i nasi ukraińscy przyjaciele powinni sobie zdawać z tego sprawę. My twardo bronimy ich interesów, tych podstawowych. Chcemy, żeby oni tę wojnę wygrali. Wszystko robimy, żeby wygrali, żeby znaleźli się w NATO, ale oni też muszą nasze interesy brać pod uwagę”
- powiedział.
Mówiąc o polsko-ukraińskich stosunkach, Jarosław Kaczyński odniósł się również do upamiętnienia ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach.
- „Żaden kraj nie może się pogodzić z relatywizacją ludobójstwa dokonanego na własnym narodzie i to ludobójstwa wyjątkowo okrutnego. Trudno pod tym względem pobić Niemców, ale Ukraińcom to się udało”
- powiedział.
- „Dla nas rozwiązanie tej sprawy w sposób jednoznaczny, prawo do ekshumacji, do pochówków zamordowanych, to kwestia zupełnie podstawowa”
- dodał.
