„Ten kult śmierci nadzorował media społecznościowe i wciąż w głównej mierze to robi” – powiedział Musk, który w roku 2022 roku wywołał wściekłość lewicowców, gdy za 44 miliardy dolarów zakupił Twittera i postanowił usunąć z niego cenzurę. Obecnie popularna platforma zmieniła nazwę na „X”. Musk wskazał, że upadek cywilizacji szerzony przez wyznawców kultu śmierci można zobaczyć w niewielkiej odległości od siedziby głównej X w San Francisco. Jego zdaniem tętniące niegdyś życiem ulice tego kalifornijskiego miasta przypominają „apokalipsę zombi”.

Ostrzegając przed działaniami zwolenników usunięcia ludzkości z powierzchni ziemi, których można znaleźć w San Francisco czy Berkeley, Musk jednocześnie zauważył, że sztuczna inteligencja w ich rękach może być wykorzystana właśnie do wytępienia ludzkości. Używają oni bowiem nowoczesnej technologii do szerzenia „wirusa umysłu na resztę ziemi”. Także „stary Twitter był zasadniczo kontrolowany przez skrajną lewicę” – stwierdził Musk. Dodał też, że ta platforma społecznościowa przypominała sowiecką gazetę „Prawda” – „publikację państwową”, w której tępiono konserwatystów takich, jak Republikanie.

Podkreślając skrajną lewicowość idei propagowanych z San Francisco i Berkeley, Musk zauważył, że „złe skutki” szerzenia tych filozofii byłyby „ograniczone geograficznie” do niewielkiego obszaru, gdyby nie „technologiczny megafon”, który je nagłośnił na cały świat. Specjaliści z Doliny Krzemowej „stworzyli broń informatyczną, następnie wykorzystaną przez skrajną lewicę, która sama nie mogła stworzyć takiej broni, ale tak się stało, że była zlokalizowana w tym samym miejscu, gdzie były te technologie”.

Pragnieniem Muska jest, by X (były Twitter) stał się platformą reprezentującą „zbiorową świadomość ludzkości”, co oznacza również możliwość wypowiadania przez innych jej użytkowników treści, z którymi niekoniecznie się zgadzamy. Miliarder uważa, że po zakupie przez niego Twittera nie stał się on prawicowy, ale po prostu przesunął do centrum.