Montgomery nie przewiduje, aby miało dojść do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się małpiej ospy. W rozmowie z niemiecką gazetą "Neue Osnabruecker Zeitung" Montgomery podkreślił, że jest to choroba znana ludzkości od lat, a jej zakaźność jest o wiele niższa niż w przypadku koronawirusa.

W ocenie eksperta, izolacja chorych, kwarantanna oraz szczepienia grup narażonych na zakażenie pozwolą szybko uporać się z małpią ospą.

- Sprawa małpiej ospy niebawem będzie załatwiona - powiedział Montgomery.

Zastrzegł jednak, że występujące coraz częściej przypadki małpiej ospy są alarmujące. - Wraz ze wzrostem liczby ludności świata oraz coraz większą mobilnością i częstszymi kontaktami między ludźmi a zwierzętami, liczba chorób odzwierzęcych i wywodzących się z nich infekcji wirusowych będzie nadal rosła - ocenił.

W jego ocenie dla przeciwdziałania przyszłym pandemiom i epidemiom kluczowe jest wzmocnienie procedur ostrzegawczych Unii Europejskiej oraz WHO, tak aby obywatele byli szybko informowani o możliwych zagrożeniach.

- Po trzecie potrzeba też społecznego konsensusu, że podążamy za nauką, a nie za niefachowymi uwagami ze świata polityki - wskazał.