Sejmowe komisje finansów publicznych oraz gospodarki i rozwoju przyjęły we wtorek projekt ustawy o gwarantowanych przez Skarb Państwa ubezpieczeniach eksportowych. Nowe przepisy m.in rozszerzają katalog ubezpieczeń, które oferuje Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), oraz umożliwiają większej liczbie firm korzystanie z usług tejże instytucji. Na wsparcie będą mogły liczyć chociażby podmioty publiczne i prywatne, które zawierają kontrakty lub dokonują inwestycji dotyczących transformacji energetycznej w Polsce.

Jak wskazują komentatorzy śledzący proces legislacyjny w Sejmie, w projekcie ustawy o ubezpieczeniach gwarantowanych pojawiły się jednak zapisy dotyczące rynku aptecznego. W poprawce chodzi o uszczelnienie prawa dotyczącego prowadzenia aptek i zapobieganiu koncentracji rynku aptecznego. Jest to de facto pewna nowelizacja przyjętej w 2017 roku zasady "Apteka dla aptekarza". Sankcje finansowe za łamanie nowych przepisów mogą wynosić od 50 tys. zł do 5 mln zł. Warto zauważyć, że jakimś trafem w tym samym miejscu zaproponowano rzadsze kontrole dla hurtowni leków.

"Trwa właśnie posiedzenie sejmowej Komisji Finansów Publicznych, na którym rozpatrywany jest bardzo potrzebny, świetny projekt nowelizacji ustawy o KUKE. Akurat przy tym projekcie została zgłoszona niemająca nic wspólnego z przedmiotem regulacji poprawka zaostrzająca przepisy dotyczące rynku aptecznego i stwarzająca zagrożenie masowych wywłaszczeń" – zwrócił uwagę na Twitterze Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Zaproponowana poprawka może doprowadzić do ograniczenia liczby aptek i ich dostępności dla pacjentów (już dziś w mniejszych miejscowościach jest to problem), wzrostu cen leków, ograniczenia wolności gospodarczej oraz otwarcia furtki dla zamykania legalnie funkcjonujących biznesów. Co więcej, są to przepisy bardzo znaczące dla polskiej gospodarki, a wprowadzone bez żadnego trybu czy konsultacji społecznych i branżowych.

"Dodany będzie zapis, że wojewódzki inspektor farmaceutyczny cofa zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej podmiotowi, nad którym nastąpiło przejęcie kontroli wbrew zakazowi. Wojewódzki inspektor farmaceutyczny cofa zezwolenia w liczbie niezbędnej do przywrócenia stanu zgodnego z prawem, począwszy od zezwoleń wydanych najpóźniej, chyba że uzna, iż szczególnie ważny interes pacjentów korzystających z usług poszczególnych aptek przemawia za cofnięciem innych zezwoleń” – można przeczytać na portalu cowzdrowiu.pl.

"Podsumowując, kary po zmianie przepisów doprowadzą do: pozbawienia podmiotu kontrolowanego możliwości prowadzenia apteki ogólnodostępnej w sposób uzależniony od innych podmiotów, odbiorą korzyść ekonomiczną podmiotu przejmującego kontrolę w postaci zysków osiąganych z kontrolowanych aptek i obejmą nałożenie na podmiot bezprawnie przejmujący kontrolę obowiązek uiszczenia administracyjnej kary pieniężnej w wysokości realnie zniechęcającej do podejmowania prób takiego przejęcia" – doprecyzowuje serwis poświęcony zdrowiu.