Ekoaktywiści od kilku tygodni okupują wioskę Luetzerath w zachodniej części Niemiec, gdzie koncern RWE chce otworzyć kopalnię węgla. Od kilku dni dochodzi do zamieszek w czasie podejmowanych przez policję prób usunięcia działaczy. Od piątku demonstrantów wspiera Greta Thunberg. W sobotę, w związku z niestosowaniem się do policyjnych poleceń, funkcjonariusze siłą wynieśli aktywistkę z miejsca protestu.

Szwedzka działaczka nie zrezygnowała jednak ze wsparcia nielegalnego protestu. Dzisiaj została zatrzymana przez niemiecką policję. Z miejsca zamieszek wyniosło ją kilku policjantów.

- „Greta Thunberg była w grupie aktywistów, którzy rzucili się w stronę krawędzi (kopalni). Została jednak powstrzymana i wyniesiona wraz z pozostałymi członkami grupy poza obszar bezpośredniego zagrożenia w celu ustalenia ich tożsamości”

- przekazał agencji Reutera rzecznik policji w Akwizgranie.

Funkcjonariusz dodał, że jeden z aktywistów zeskoczył do kopalni.

- „Na razie nie wiadomo, co się stanie z Thunberg lub z pozostałymi aktywistami. Nie wiadomo również, czy aktywista, który zeskoczył od kopalni, został ranny”

- podkreślił.

Nowe informacje policja ma przekazać w kolejnych godzinach. Dziennikarze donoszą, że Thunberg została odprowadzona do radiowozu.