Działacze organizacji „Stop wydobyciu ropy” oblali pomarańczową farbą grupę rzeźb „Monolit” Gustava Vigelanda, którą można podziwiać w Parku Frogner w Oslo.

- „Dewastacja fantastycznego dzieła sztuki w parku będącym zielonymi płucami miasta nie wpływa pozytywnie na klimat, wręcz przeciwnie zniechęca ludzi do kwestii klimatycznych”

- napisał w mediach społecznościowych burmistrz Oslo Raymond Johansen.

Działacze tej samej organizacji próbowali w ub. tygodniu zniszczyć obraz „Krzyk” Edvarda Muncha w Muzeum Narodowym w Oslo, ale zostali powstrzymani przez ochronę obiektu.

Tymczasem w Mediolanie działacze grupy „Ostatnie Pokolenie” obsypali mąką wystawiony w galerii Fabbrica del Vapore samochód sportowy pomalowany przez Andy'ego Warhola. Następnie przykleili się do podłogi.

W ostatnim czasie celami ataków aktywistów klimatycznych był też m.in. obraz „Słoneczniki” Vincentego van Gogha wystawiony w londyńskiej Galerii Narodowej czy obraz „Stogi siana” Claude'a Moneta, który można podziwiać w Muzeum Barberini w Poczdamie.