- „Skala agresji i nienawiści, którą sieje D. Tusk i PO jest ogromna. Podczas świątecznych zakupów zostałem napadnięty, wulgarnie wyzwany, uderzony i przewrócony. Agresywny napastnik wyrwał mi telefon i rzucił na podłogę. Bojówki Tuska posuwają się do najgorszych czynów”
- napisał Stanisław Karczewski na Twitterze.
Skala agresji i nienawiści, którą sieje D. Tusk i PO jest ogromna. Podczas świątecznych zakupów zostałem napadnięty, wulgarnie wyzwany, uderzony i przewrócony. Agresywny napastnik wyrwał mi telefon i rzucił na podłogę. Bojówki Tuska posuwają się do najgorszych czynów.
— Stanisław Karczewski (@StKarczewski) December 15, 2022
Szerzej o zdarzeniu senator opowiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Zaznaczył, że agresor kierował wulgarne obelgi pod jego adresem, ale również pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. Był to napad o wyraźnie politycznym charakterze.
- „Człowiek nie zaatakował mnie, bo mu się nie podobała moja fryzura, tylko zaatakował mnie, bo jestem z PiS. My się czujemy po prostu zaszczuci. To już nie jest nienawiść – to jest szczucie”
- podkreślił.
- „Jeżeli słyszę od Donalda Tuska, który mówi, że przyjdą silni ludzie i wyprowadzą prezesa NBP, to wyzwala się w ten sposób najgorsze zachowania, najgorsze reakcje. To jest groźne”
- dodał.
To kolejny dowód na to, że emocjonalne wystąpienia polityków totalnej opozycji na temat „rozwiązań siłowych” trafiają w Polsce na bardzo podatny grunt. W ostatnim czasie dochodzi do kolejnych ataków na biura posłów partii rządzącej. Samochody polityków są obrzucane kamieniami. Niedawno doszło też do napaści na wójta gminy Ostróda, który uczestniczył w spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim.
- „Program opozycji to powtórka z lat trzydziestych ubiegłego wieku, gdy władzę polityczną zdobywało się kastetem, pałką, rewolwerem. Marek Rosiak pracownik biura PiS w Łodzi został zamordowany w czasie pełnienia obowiązków. Mnożą się fizyczne ataki na działaczy i lokale partii. W październiku próbowano dokonać napadu na siedzibę PiS w Warszawie”
- komentował tamto wydarzenie w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jerzy Szmit wskazując, że programem totalnej opozycji nie jest już „ulica i zagranica”, a „kastet i pałka”.
