Jak poinformował Reuters, nagrania wywołały spekulacje dotyczące natury tego zdarzenia. Pojawiały się doniesienia dotyczące awarii satelity. To zostało jednak zdementowane przez NASA. Inne teorie mówią o tym, że nieopodal Kijowa spadł po prostu meteoryt. Obecnie jednak pochodzenie zagadkowego błysku pozostaje nieznane.

BBC wcześniej donosiła, że właśnie w minioną środę spodziewano się zejścia aparatu RHESSI, który jest przeznaczony do obserwacji rozbłysków oraz koronalnych wyrzutów masy na słońcu. NASA jednak twierdzi, że satelita jest na orbicie i nie wszedł w armosferę.