Gdy Biało-Czerwoni spadli z grona najlepszych drużyn na świecie w 1992 roku, udało im się powrócić tam zaledwie raz - w 2002 roku, ale pomimo posiadania w swym składzie gwiazdy NHL w postaci Mariusza Czerkawskiego, Biało-Czerwoni niestety natychmiast znów opuścili hokejową elitę.

Po raz ostatni polskiej reprezentacji udało się utrzymać pośród najlepszych na świecie w 1975 roku. Żadnego z polskich reprezentantów występujących na trwających obecnie mistrzostwach, nie było jeszcze wtedy na świecie.

Dziś Biało-Czerwoni stają przed szansą na spełnienie marzeń o pozostaniu w gronie najlepszych ekip globu, co stanowiłoby fantastyczne osiągnięcie polskiego hokeja.

Po 22 latach gry na zapleczu elity, a nawet w trzecim szeregu światowej stawki, nikt nie dawał Polakom w kontekście obecnego turnieju w Czechach szans na odegranie jakiejkolwiek roli poza byciem dostarczycielem punktów innym drużynom, od których niejednokrotnie dzieli nas po prostu jakościowa przepaść.

Tymczasem polscy podopieczni słowackiego szkoleniowca Roberta Kalabra od pierwszej minuty czempionatu nie przestają na ostrawskim lodowisku zaskakiwać i niemal w każdym kolejnym spotkaniu wypadali zdecydowanie lepiej, aniżeli przewidywano.

Najpierw po heroicznym wręcz boju urwali punkt brązowym medalistom poprzednich mistrzostw świata – Łotwie, będąc zaledwie o włos od zwycięstwa. Znakomite recenzje za swe występy Biało-Czerwoni zebrali również po meczach z naszpikowanymi gwiazdami NHL - Szwecją, USA czy Słowacją.

Polakom na turnieju nie wyszło zaledwie półtorej tercji w przegranej konfrontacji z Francuzami. Ale miało to kolosalne znaczenie, bo to właśnie Trójkolorowi uchodzili za zespół najbardziej w zasięgu Polaków na tym turnieju.

Tym niemniej sytuacja w tabeli ułożyła się w taki sposób, że jeśli Polacy wygrają dziś w regulaminowym czasie gry z Kazachstanem, to pozostaną w elicie na kolejny rok.

Nie będzie to zadaniem łatwym, bo Kazachstan od 3 lat utrzymuje się już w elitarnym gronie. A na 21 meczów rozegranych w ostatnich 32 latach pomiędzy reprezentacjami Polski i Kazachstanu, Biało-Czerwoni wygrali zaledwie dwa starcia – na mistrzostwach świata w 2007 roku, a także ostatnie, rozegrane 9 lutego 2020 roku na terenie rywala podczas turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich.

Porównanie hokejowych potencjałów obu krajów nie wypada dla nas korzystnie. W Polsce zarejestrowanych jest zaledwie 452 hokeistów a dysponujemy łącznie 26 krytymi lodowiskami. Biało-Czerwoni zajmują 22 miejsce w światowym rankingu.

Kazachowie wyprzedzają nas w tymże globalnym rankingu o 7 miejsc, dysponują blisko trzykrotnie większą liczbą hokeistów i ponad dwukrotnie większą ilością krytych lodowisk.

Ale jeśli dziś o godz. 20.20 Polacy zagrają podobnie, jak długimi fragmentami przeciwko Szwecji, USA, Niemcom, Słowacji czy Łotwie to naprawdę jest szansa na to, że marzenia staną się rzeczywistością a zwycięski wynik sprzed ponad 4 lat w starciu z Kazachstanem znów się powtórzy.