Kazimierz Deyna czy później Zbigniew Boniek byli niekwestionowanymi gwiazdami mundiali. Grzegorz Lato wywalczył tytuł króla strzelców mistrzostw świata. O Włodzimierza Lubańskiego biły się czołowe kluby świata z wielkim Realem Madryt na czele. A o Erneście Wilimowskim, który przed wojną w jednym meczu na mundialu strzelił aż 4 gole legendarnej Brazylii, słynny Kazimierz Górski mówił, że był najgenialniejszym graczem w dziejach naszego futbolu.
A jednak żaden z nich nie zagrał dla polskiej reprezentacji tyle razy, nie strzelił dla niej tylu goli, nie wystąpił z biało-czerwonymi na tak znacznej ilości turniejów mistrzowskich, nie podbił dwóch topowych zachodnich lig, a przede wszystkim nie został dwukrotnie wybrany najlepszym piłkarzem globu - jak było to udziałem Roberta Lewandowskiego.
Robert Lewandowski w polskiej reprezentacji gra już 15 lat – od 2008 roku. Zdążył w tym czasie zagrać dla biało-czerwonych na dwóch turniejach mistrzostw świata oraz trzech mistrzostwach Europy. Strzelił na tych wielkich imprezach dla Polski łącznie 7 goli, tę najważniejszą w ćwierćfinale Mistrzostw Europy 2016 roku przeciwko późniejszym triumfatorom całej imprezy - Portugalczkom.
W reprezentacji Polski Lewandowski zagrał 142 razy, czym bije na głowę wszelkich konkurentów w całych dziejach naszego futbolu. Lewy strzelił dla narodowej kadry aż 79 goli. Dla porównania: Lubański - 48, Lato - 45, Deyna - 41, a Boniek - 24.
W całych dziejach futbolu na Starym Kontynencie tylko Cristiano Ronaldo (123) i legendarny Węgier Ferenc Puskas (84) wyprzedzają Lewandowskiego na stopniach tego ekskluzywnego podium. Bardzo możliwe, że za jakiś czas już tylko Portugalczyk będzie w tej klasyfikacji nad kapitanem polskiej reprezentacji.
Zasada jest prosta. Tam gdzie gra Lewandowski, najczęściej zarówno wywalcza mistrzostwo danego kraju, jak i zostaje najlepszym strzelcem ligi, w której występuje. Tak było zarówno w Lechu Poznań, Borussii Dortmund, Bayernie Monachium, jak i obecnie w FC Barcelonie. Łącznie Robert Lewandowski 12 razy zdobywał mistrzostwo kraju (najczęściej z Bayernem) a 9 razy nakładał koronę króla strzelców.
Z Bayernem Monachium triumfował w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na świecie - Lidze Mistrzów, co zawsze było jego marzeniem. Za legendarnymi Cristiano Ronaldo (140) oraz Leo Messim (129), Robert Lewandowski jest najlepszym strzelcem w historii Champions League, gdzie zgromadził łącznie aż 91 trafień, a w obecnym sezonie zapewne powalczy o następne.
W jednej z najsilniejszych lig na świecie, za jaką niewątpliwie uchodzi niemiecka Bundesliga, Lewandowski jest jednym z dwóch najlepszych strzelców w całej historii. Polak strzelił łącznie w lidze niemieckiej aż 312 goli i w klasyfikacji wszech czasów wyprzedza go jedynie legendarny Gerd Mueller.
Polski futbol od co najmniej ponad dwóch dekad nosi koszulkę Roberta Lewandowskiego, piłkarza, który od wielu już lat dźwiga naszą reprezentację na swoich barkach. Dziś warto choć przez moment pochylić się nad tym spektakularnym wkładem i dorobkiem polskiego strzelca wszech czasów, bo do dobrego łatwo się przyzwyczaić. A za czas jakiś przyjdzie przecież taki moment, że Lewandowskiego w polskiej reprezentacji po prostu zabraknie. Wtedy docenimy i zatęsknimy.
Wszystkiego dobrego, Panie Robercie!
