W sprawie chodzi o doniesienia RMF FM, wedle których Prokurator Generalny Adam Bodnar zwrócił się do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o więcej czasu na podjęcie decyzji w sprawie przekazania wniosku o uchylenie immunitetu Grodzkiemu. Do tej pory szef resortu sprawiedliwości tego nie zrobił i zasłania się tym, że nie zdążył się z nim zapoznać.
Informacje na ten temat podawane były przez liczne media w całym kraju, również przez oddział regionalny Polskiego Radia – Radio Szczecin. Joanna Gralka napisała na Twitterze:
„Być może zostałam zwolniona z radio szczecin bo jestem związana z 'dobra zmianą'. Natomiast kluczowe wydaje mi się to, ze wczoraj po RMF przepisałam informacje o próbach uchylenia immunitetu senatora Grodzkiego. Nie bez powodu informacja zniknęła ze strony Radio Szczecin poranku. Na życzenie pana likwidatora. Kilka godzin później zostałam zwolniona”.
Podający dalej ten wpis Dariusz Matecki pyta „likwidatora” Radia Szczecin, czy prawdą jest, że zwolnił dziennikarkę za publikację materiału zatytułowanego „Immunitet Tomasza Grodzkiego. Prokurator Generalny potrzebuje czasu”.
Pytanie do „likwidatora” @radio_szczecin, czy to prawda, że zwolnił dziś dziennikarkę za publikację materiału prasowego pt. „Immunitet Tomasza Grodzkiego. Prokurator Generalny potrzebuje czasu”?
— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) February 7, 2024
Panowie @BartSienkiewicz, @BZdrojewski - piękne standardy, takie #WolneMedia pic.twitter.com/P03gWbz6uv
