„My, biskupi afrykańscy, nie uważamy za stosowne, by w Afryce błogosławić związki homoseksualne czy pary tej samej płci, ponieważ w naszym kontekście wywołałoby to zamieszanie i byłoby wprost sprzeczne z kulturowym etosem afrykańskich wspólnot” – czytamy w liście.
Biskupi potwierdzili jedność z papieżem Franciszkiem, ale jednocześnie zaznaczyli również swą jedność w sprzeciwie wobec błogosławienia par jednopłciowych, które może wywoływać „zgorszenie”. Stwierdzając niezmienność nauki moralnej Kościoła, zauważają, że „bardzo trudno” byłoby przekonać, iż pary otrzymujące takie błogosławieństwo, żyjące w „stabilnym związku, nie uznają prawowitości swego statusu”. Należy raczej nacisk kłaść na „nawrócenie wszystkich”.
„Jako soli ziemi i światłu świata, miłosierną misją Kościoła jest iść pod prąd ducha tego świata i ofiarować mu to, co najlepsze, nawet jeśli jest to wymagające” – stwierdził kard. Ambongo, odwołując się do Ewangelii. Kardynał, który jest także arcybiskupem Kinszasy, zwrócił uwagę na fakt, że zarówno indywidualni biskupi, jak i konferencje biskupów powoływały się na biblijne potępienie aktów homoseksualnych. Przytoczył też watykański dokument Persona humana z 1975 r., który mówi o „wewnętrznym nieuporządkowaniu” aktów homoseksualnych.
Michael Haynes z „Life Site News” zauważa w swoim komentarzu zaskakujący fakt, że według kard. Ambongo „to powszechne odrzucenie watykańskiego dokumentu w rzeczywistości otrzymało zgodę papieża Franciszka i kardynała Fernandeza, autora Fiducia supplicans”. „Jego Świątobliwość papież Franciszek ostro sprzeciwił się jakiejkolwiek formie kulturowej kolonizacji w Afryce – pisze kard. Ambongo – błogosławi ludzi Afryki z całego serca i zachęca ich do pozostania wiernymi, jak zawsze, obronie wartości chrześcijańskich”.
Wcześniej, tuż po publikacji Fiducia supplicans, kard. Ambongo od razu zwrócił uwagę na podatność watykańskiej deklaracji na możliwość „wielu interpretacji i manipulacji”, co wywoływałoby „konsternację wśród wiernych”. Zatem jego zdaniem biskupi Afryki musieli „przemówić jasno na ten temat, by udzielić jasnych wskazówek naszym chrześcijanom”. Poprosił też biskupów o nadsyłanie swoich odpowiedzi do połowy stycznia, co zdaniem Haynesa musiało zaskoczyć opieszałą biurokrację watykańską.
