- Jak wiecie, cała cała tzw. konstruktywna opozycja ustaliła, że wstrzyma się od głosu i pozwoli PiS wypełnić kamienie młyńskie… tfu, milowe – czytamy.

- Hołownia i jego banda zachowali się niekonstruktywnie i zagłosowali jak totalni. Ku zaskoczeniu wszystkich? - piszą dalej dziennikarze.

- Nasze wiewiórki twierdzą, że Hołownię o takie głosowanie poprosił sam Zły Donald z Sopotu, znany jako Tusk – podają autorzy.

Jak dowiadujemy się dalej Tusk miał nie spotykać się z Hołownią osobiście, ale wysłać emisariusza, którym był… obecny wicemarszałek Senatu Michał Kamiński, który po przejściu bardzo długiej drogi politycznej (ONR, ZChN, AWS, Przymierze Prawdy, PiS, PJN, PO, Europejscy Demokraci) obecnie osiadł w "PEEZEL".

Dziennikarze zwracają także uwagę na inny szczegół, dotyczący stylu ubierania się Michała Kamińskiego, ale to już na zupełnie inną okazję ;).