Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. dr Peter A. Kwasniewski, prof. Roberto de Mattei, dr Gerard van den Aardweg, Eric Sammons z „Crisis Magazine”, John-Henry Westen z „Life Site News”, ks. Gerald Murray, ks. Robert Sirico. Do tej pory z Polski swoje podpisy pod deklaracją złożyli m.in. red. Paweł Chmielewski z „Polonia Christiana”, red. Paweł Milcarek z „Christianitas” i Marek Jurek, były marszałek Sejmu. Apel został jednocześnie opublikowany w kilku językach na takich stronach jak: Infovaticana.com, katolisches.info, Sandro Magister, Crisis Magazine, InfoCathólica, Edward Pentin.

Autorzy apelu Do wszystkich biskupów i kardynałów Kościoła katolickiego już na samym początku podkreślają, że deklaracja Fiducia supplicans „wywołała tak duże zgorszenie w Kościele”, a „istotna część światowego episkopatu praktycznie odrzuciła ją z powodu jej widocznego zerwania z Pismem Świętym i Tradycją Kościoła. Dwadzieścia konferencji biskupów, dziesiątki indywidualnych prałatów, a nawet kardynałowie obdarzeni najwyższymi stanowiskami, tacy jak kard. Müller i kard. Sarah, wyrazili jednoznaczny potępiający osąd”. Dodają, że „nigdy w historii Kościoła katolickiego dokument rzymskiego Magisterium nie doświadczył tak silnego odrzucenia”.

Sygnatariusze zwracają uwagę na fakt, że choć watykański dokument potwierdza tradycyjną naukę Kościoła o małżeństwie, to „jest widoczne, że praktyczne przesłanie, jakie (...) on przekazuje jest dużo bardziej zgodne z programem i ideami tych, którzy chcą zmiany doktryny, niż z samą doktryną, która według tego dokumentu jest zachowywana w stanie nienaruszonym”. Został on powitany z radością przez tych, którzy od dawna postulują zmiany w nauce Kościoła dotyczącej moralności seksualnej.

Pisząc o tym, że Fiducia supplicans „usiłuje wprowadzić rozdział między doktryną i liturgią z jednej strony, a praktyką duszpasterską z drugiej, autorzy apelu stwierdzają, że „jest to niemożliwe”. Bowiem „opieka duszpasterska, jak wszystkie działania, zakłada teorię, a zatem, jeśli opieka duszpasterska czyni coś, co nie odpowiada doktrynie, to to, co się w rzeczywistości proponuje, jest inną doktryną”.

Dodają też, że „błogosławieństwo jako takie, w uniwersalnym języku ludzkości, zawsze zakłada aprobatę tego, co się błogosławi”. Postępowanie w zgodzie z watykańską deklaracją da zatem przekaz dla świata, że Kościół katolicki w rzeczywistości aprobuje coś, co do tej pory potępiał: grzeszne relacje seksualne par homoseksualnych i żyjących w konkubinacie. I takiego traktowania błogosławienia par homoseksualnych nie zmieni też brak „innych i przypadkowych okoliczności, takich jak czas, lokalizacja czy ornamenty w postaci kwiatów czy ubrań ślubnych”. Bowiem „to działanie będzie widzialnym i konkretnym znakiem odmiennej doktryny, która przeczy doktrynie tradycyjnej”.

Tymczasem tradycyjną doktrynę należy traktować jako „niepodważalną, gdyż jest ona jednoznacznie potwierdzona przez Biblię i Tradycję”. Jest też ona „doktryną prawa naturalnego, które nie dopuszcza żadnych zmian”. Jednak jeśli weźmie się pod uwagę „subtelne teoretyczne usprawiedliwienia” Fiducia supplicans oraz wyjaśnienia Watykanu, to i tak zarówno „lud Boży, jak i cały świat” będzie uważał, że „Kościół katolicki w końcu przeszedł ewolucję i teraz akceptuje związki homoseksualne i – bardziej ogólnie – związki pozamałżeńskie”.

Autorzy apelu podkreślają, że w tej sytuacji biskupi i kardynałowie nie mogą milczeć, „gdyż zgorszenie, do którego już doszło, jest poważne i publiczne”, a zwlekanie pogłębi tylko zamieszanie i szerzenie się błędu. O powadze sytuacji świadczy też fakt, że „błąd pochodzi ze Stolicy Apostolskiej”, a tym samym „prości wierni” nie mają możliwości bronienia się przed nimi i rozeznania. Hierarchowie Kościoła pełnią tymczasem rolę wartowników, którzy powinni chronić wiernych przed zagrożeniem.

W związku z powyższym sygnatariusze proszą hierarchów katolickich:

  1. Naśladujcie odważny przykład tak wielu braci biskupów dookoła świata: prosimy, zabrońcie natychmiast stosowania tego dokumentu w swojej diecezji.
  2. Prosimy, zwróćcie się bezpośrednio do papieża, by pilnie wycofał ten niefortunny dokument, który jest w sprzeczności z zarówno Pismem Świętym, jak i powszechną i nieprzerwaną Tradycją Kościoła, i który wywołuje poważne zgorszenie.

Autorzy apelu uważają, że taka reakcja biskupów i kardynałów będzie „oznaką wierności prawdziwej misji papiestwa”, a także „najlepszą pomocą samemu papieżowi”. Ich działanie może „ocalić ten pontyfikat” i samego papieża „przed plamą, która inaczej mogłaby zaważyć na nim w sposób trwały, nie tylko w historii, ale także w wieczności”.