Do czekających Polaków po świętach wielkanocnych podwyżek cen żywności wiceprezes PiS odniósł się po zakończeniu dzisiejszych obrad Zespołu Pracy dla Polski. Tematem posiedzenia była polityka społeczna.

- „To, co będzie się działo od 1 kwietnia, będzie bardzo mocno utrudniać życie, a zwłaszcza tym, którzy mają pewne trudności ze związaniem końca z końcem, jak np. rodziny emeryckie, wielodzietne itd.”

- podkreślił były premier.

- „Ponurym żartem okazały się wszystkie obietnice przedwyborcze, które sprowadzały się do tego, że nic co dane, nie będzie zabrane. Właśnie zabierają teraz zerowy VAT na żywność, tarcze przeciw podwyżkom cen energii”

- zauważył.

Mateusz Morawiecki zaznaczył, że decyzje rządu Donalda Tusk uderzą przede wszystkim w mniej zamożnych Polaków, którzy na cele konsumpcyjne przeznaczają większość swojego miesięcznego budżetu. Powrót VAT na żywność będzie kosztował statystyczną rodzinę 120 zł miesięcznie. Były premier przestrzegł, że decyzja ta może też ponownie napędzić inflację. W lipcu natomiast rząd ma przestać mrozić ceny energii.

- „Koalicja Drożyzny zafunduje kolejną podwyżkę energii elektrycznej, co będzie się wiązało z utratą średnio ok. 81 zł z tytułu wyższych opłat za energię elektryczną”

- wskazał Morawiecki.

Wiceprezes PiS zwrócił uwagę również na zmiany wprowadzone w wakacjach kredytowych, przez które „odpadnie ogromna cześć tych, którzy mogą się chcieć ubiegać” o tę formę wsparcia.

- „Jak ktoś ma ratę powyżej 2699 zł, jak pokazują analizy, to według obecnego projektu nie będzie możliwe zastosowanie wakacji kredytowych. To realna strata, średnio ok. 1200 zł wyższa rata i ogromny problem społeczny dla osób, których jest ponad 2 miliony. 6-7 mld zł, które trafiały do kieszeni Polaków, teraz z tego - według wyliczeń – co najmniej 4 mld trafią do banków. Koalicja Drożyzny nie dba o zwykłych ludzi!”

- stwierdził.

Polityk mówił także o obietnicach rządzących składanych w kampanii wyborczej, których wciąż nie udało się spełnić. To m.in.  ta dot. cen paliwa. Donald Tusk zapewniał, że jego rządy będą oznaczały paliwo nieco powyżej 5 zł. Tak się niestety nie stało.